W głębi górskiej doliny Iya, na japońskiej wyspie Sikoku, znajduje się niezwykła wioska Nagoro. Na pierwszy rzut oka wygląda jak typowa, spokojna osada. Przy drodze stoją ludzie czekający na autobus, rolnicy pracują w polu, a przed domami siedzą starsi mieszkańcy. Dopiero z bliska okazuje się, że większość z nich to naturalnej wielkości kukły wykonane z tkanin, słomy i starych ubrań.
Za tym osobliwym pomysłem stoi Tsukimi Ayano, która w 2002 roku powróciła do rodzinnej wioski po wielu latach spędzonych w Osace. Zauważyła, że Nagoro stopniowo pustoszeje. Młodzi ludzie wyjeżdżali do miast, starsi umierali, a kolejne domy pozostawały opuszczone. Dawniej mieszkało tu około 300 osób, dziś jest ich zaledwie kilkadziesiąt.
Wszystko zaczęło się od zwykłego stracha na wróble, którego Ayano ustawiła na swoim polu, aby chronić zasiewy przed ptakami. Kukła przypominała jej ojca i wyglądała tak realistycznie, że przechodnie brali ją za prawdziwego człowieka. Zachęcona reakcjami sąsiadów zaczęła tworzyć kolejne postacie, często wzorowane na dawnych mieszkańcach Nagoro.
Z czasem wioska zapełniła się setkami nieruchomych postaci. Dziś jest ich ponad 350, czyli wielokrotnie więcej niż żywych mieszkańców. Kukły można spotkać niemal wszędzie: na przystankach, w ogrodach, na polach, a nawet w opuszczonej szkole. Ta ostatnia została zamknięta w 2012 roku z powodu braku uczniów. Teraz szkolne ławki zajmują materiałowe dzieci, którym towarzyszą równie nieruchomi nauczyciele.
Nagoro, nazywane Kakashi no Sato, czyli Wioską Strachów na Wróble, przyciąga turystów z całego świata. Choć widok setek kukieł bywa niepokojący, nie powstały one po to, aby kogokolwiek straszyć. Są próbą zachowania pamięci o ludziach i miejscu, które powoli znika z mapy zamieszkanej Japonii.
Historia Nagoro jest zarazem symbolem jednego z największych problemów współczesnej Japonii – wyludniania się prowincji i starzenia społeczeństwa. W tej niewielkiej górskiej osadzie kukły nie tylko zastępują nieobecnych mieszkańców, ale także przypominają o życiu, które kiedyś wypełniało jej ulice.

