Chonmage

Chonmage

Powszechnym doświadczeniem bywa to, że zanim zobaczy się zapaśnika sumo, najpierw się go… czuje – i to wcale nie w negatywnym sensie. Charakterystyczny, ostry, a jednocześnie słodkawy zapach pochodzi od specjalnego wosku do włosów, zwanego bintsuke. Codziennie nakładają go wyspecjalizowani fryzjerzy sumo, czyli tokoyama, którzy dbają o fryzury zawodników, a zwłaszcza o ich słynny węzeł włosów – chonmage.

Choć dziś kojarzy się niemal wyłącznie z sumo, chonmage ma swoje korzenie w epoce samurajów. Była to fryzura, która symbolizowała status, lojalność i męskość. Z czasem, gdy rola samurajów dobiegła końca, tradycja zanikła – ale przetrwała właśnie na arenie sumo.

Fryzura zapaśników sumo występuje w dwóch głównych odmianach. Pierwsza, prostsza, noszona jest na co dzień oraz podczas walk przez zawodników niższych lig. Druga, bardziej okazała, swoim kształtem przypomina liść miłorzębu i stanowi przywilej zarezerwowany dla zapaśników dwóch najwyższych dywizji. To właśnie ten styl obowiązuje podczas oficjalnych pojedynków.

Chonmage to nie tylko estetyka. Upięte włosy mogą zamortyzować głowę przy upadku, ale przede wszystkim są symbolem przynależności do tradycji sumo. Najbardziej wzruszającym momentem jest ceremonia pożegnalna, podczas której kolejni goście odcinają po jednym kosmyku, aż mistrz stajenny całkowicie usuwa kok – to znak ostatecznego rozstania z ringiem i zamknięcia pewnego etapu życia.